Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
la-danse-macabre *Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania - blog4u.pl

Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania

:: la-danse-macabre ::

XXX

Może w końcu coś napiszę.
Fakt, faktem, dzieje się nie wiele, a ja moim brakiem weny twórczej wkurzam się na cały świat.
Grypa mnie złapała, więc śmiertelnie zachlapana obrzydliwymi smarkami, leżę sobie w łóżeczku, tudzież ewentualnie, jak w tej chwili siedzę na komputerze i staram się coś sensownego wprowadzić do tej, jakże nudnej sieci internetowej. Gówno oczywiście mi z tego wychodzi (bywa)
Widzę także po opisach na moim gadu, że jedyna cierpiąca w chorobie, to ja nie jestem.
Grypa panuje, ludzie i trzeba się z tym pogodzić.
Teraz tylko zażywanie wszelkiej maści witaminek, lekarstw, których nazwy czasami nie jesteśmy w stanie wymówić.
Ojejciu.
Uznałam także, że po feriach będę się dziurawić.
Czytaj, mam ochotę na piercing (czy jak to tam się pisze).
Ewentualnie znalazłam już "matoła" do tej jakże brudnej roboty. (znaczy matoła, który wzbogaci się na głupocie naiwnej nastolatki)
Znajomy dodał, iż konsekwencje tego będą takie, że będę dziurawa, jak szwajcarski ser, a przy wypiciu napojów np.woda (tudzież ewentualnie Coca-Cola, którą tak ubóstwiam) lać się będzie ze mnie , niczym z fontanny (będzie nowa atrakcja turystyczna?)
Tak wiele osób w dzisiejszych czasach zdobi się na różne sposoby, to czemu ja bym nie mogła?
Od czasu kolczyka w wardze, po którym niestety została tylko maleńka kropka na mojej skórze zakochałam się w niekonwencjonalnych metodach zdobienia własnego ciała.
I tu się nasuwa pytanie: Czy zdobienie swego ciała za pomocą piercingu można jeszcze nazwać niekonwencjonalnym?
Galaktyka 27/01/2009 18:00:36 [komentarzy 3] Komentuj

xxx








Cóż, to może sobie dodam pierwszą notkę w tym roku.
Praktycznie nie wybrałam się dziś na żadną specjalną zabawę. Cały sylwester siedzę w domu przed kompem i wspominam, na gadu, stare dzieje (takie sprzed paru miesięcy ;P) z dobrą koleżanką, która podobnie jak ja, siedzi zanurzona samotnie w ciemnościach pokoju.
Aktualnie te moje "ciemności pokoju" rozświetla co chwilę blask sylwestrowych fajerwerków, przez które mój pies dostaje apopleksji.
Apropo samego roku 2008- nie chce mi się spisywać, co takiego w nim się wydarzyło. Owszem, wydarzyło się bardzo dużo, tych dobrych, ale muszę przyznać z bólem serca, że głównie tych złych rzeczy. Między innymi strata bliskiej osoby.
Całą noc siedzę samotnie przed oknem i oglądam na sztuczne ognie, popijając szampana.
Zastanawiam się, jaki będzie ten rok. Czy będzie taki, jak poprzedni, lepszy, czy na psa urok, jeszcze gorszy.
Myślałam, że nienawidzę roku 2008 ale polubiłam, gdy minął. Boję się nowego. Boję się nieznanego i strasznie ciężko jest mi wkroczyć w nowy czas.
Pod wieczór stary rok pożegnał mnie pięknem zachodu słońca, oraz księżyca a koło niego najjaśniejsza z gwiazd. Pierwszy raz w życiu poczułam, w rzeczywistości dotyk kawałka mojego świata. Czy to miały być pewnego rodzaju przeprosiny?
Dziwne tak personifikować czas o.O
Jednak i z nowym rokiem pojawia się zarówno strach, jak i nadzieja na lepsze jutro.





Czy my umrzemy.....?




I znów przychodzi czas na przemyślenia, po co to?

Cóż, lalki są stworzone na nasze podobieństwo, więc pewnie i my dla bezczelnego Boga jesteśmy tylko lalkami.
Odgrywamy nigdy nie kończący się teatr, jedynie dla rozrywki aniołów...

Galaktyka 1/01/2009 00:41:20 [komentarzy 1] Komentuj